Porozmawiajmy o seksie (nawet jeśli jest trudno)
Uwaga od autorek: Zawartość tej „Terapeutycznej skrzynki z narzędziami” to pierwszy z serii artykułów o tematyce pracy z seksem i seksualnością w EFT dla par. (Pozostałe artykuły z tej serii to: Określanie seksualnego cyklu pary (jesień 2020, s.2) oraz Dotyk, seks i EFT: jak pomóc parom ponownie rozpalić sensualny dotyk w ramach terapii par EFT? (nr 48, zima 2020) przyp. tłum.) Seksualna intymność i przywiązanie idą w parze i są cennymi częściami relacji i bycia człowiekiem. Seks to aktywność więziotwórcza, intymna, zabawna, erotyczna, życiodajna, która ma wiele korzyści zdrowotnych oraz wzmacnia bliskość emocjonalną i dobre samopoczucie. Seks jest z natury przepełniony przywiązaniowym przekazem o byciu kochanym, chcianym i pożądanym. Jest wpleciony w tkankę człowieczeństwa i relacji, ale tak często pozostaje niezauważony i niezbadany nawet podczas najbardziej wprawnych sesji terapeutycznych dla par. Terapeuta EFT, niczym bojownik relacji w służbie miłości, chętnie wkracza z klientami w najciemniejsze zakamarki emocji. Jednak aż 75% terapeutów (w różnych modelach terapii) nie rozmawia ze swoimi klientami o seksie. Szacunki wskazują, że 50% – 67% par i osób boryka się ze swoją seksualnością. Większość par czeka, aż terapeuta poruszy tę kwestię. A wiadomości są rozczarowujące – większość terapeutów tego nie robi. Dlaczego tak jest? Po rozmowach z wieloma terapeutami na ten temat, zapoznaniu się z literaturą i wzięciu pod uwagę blokad przed zajmowaniem się seksem i seksualnością w naszej własnej praktyce terapeutycznej, wyłaniają się pewne wątki. Większość terapeutów czuje się nieprzygotowana klinicznie – zwłaszcza, że istnieje zawodowy podział między dziedziny terapii par i terapii seksualnej z niewielkim tylko obszarem wspólnym. Terapeuci są zaniepokojeni samą treścią, obawiając się, że mogą urazić lub zawstydzić klientów lub że ten temat jest niewłaściwy lub że mogą być odbierani jako ingerujący w prywatną część życia klienta. Sami terapeuci również mają trudności z rozmową o własnej seksualności, co utrudnia zgłębianie tego obszaru z klientami. Tutaj naprawdę ma zastosowanie stare porzekadło: „Nie możemy zabrać klientów w teren, którego nie chcemy lub nie jesteśmy w stanie zwiedzić sami”. Więc jak możemy pytać o seks? Nawet jeśli wiesz, że pytanie o relację seksualną pary jest kluczową częścią procesu oceny, znalezienie odpowiednich słów lub odpowiedniego momentu może być bardzo trudne. Jak w większości pracy w modelu EFT, dobrze działa przejrzystość i bezpośredniość. Na pierwszym lub drugim spotkaniu pytamy parę: Jak ważne jest dla każdego z was, abyśmy rozmawiali o waszej więzi seksualnej podczas naszej wspólnej pracy? Czy chciałbyś/chciałabyś porozmawiać o tym jak się czujesz w sferze seksualnej waszego związku? Jak opisałbyś/opisałabyś wasz związek seksualny? W jaki sposób i kiedy seks jest źródłem bliskości i przyjemności dla każdego z Was? Z naszego doświadczenia wynika, że pary najczęściej reagują na jeden z dwóch sposobów: oddychają z ulgą, ponieważ potrzebują porozmawiać o seksie, a terapeuta właśnie przełamał za nich lody; lub, alternatywnie, odrzucają to jako mało ważne „w tej chwili”. Może to być sygnał, że nie czują się jeszcze wystarczająco dobrze – z terapeutą, w procesie terapii, z partnerem – aby porozmawiać na ten delikatny temat. (Oczywiście może też być tak, że czują siędobrze w swoim związku seksualnym, ale nawet wtedy jest to nadal obszar wart poruszania). Jeśli nie chcą o tym teraz rozmawiać, możemy zaproponować, że w przyszłości zajmiemy się nim ponownie, przyjmując postawę opartąna szacunku i współpracy: „OK. Rozumiem. Macie inne, bardziej palące problemy, ponieważ dopiero zaczynamy naszą wspólną pracę. Ale czy byłoby w porządku, gdybym ponownie sprawdził z wami w trakcie naszej pracy, czy jest to coś, o czym warto porozmawiać później? ” Wartość tego pytania polega na tym, że otworzyłeś drzwi i para będzie wiedziała, że TY potrafisz o tym rozmawiać. Stworzyłeś również dla nich i samego siebie przyzwolenie na ponowne poruszanie tego tematu w dowolnym czasie w przyszłości. “To nie ty, to JA”: kiedy terapeuta czuje się nieswojo. Niemal każdy terapeuta ma najlepsze intencje i chce dobrze służyć swoim klientom, również w obszarze seksualności. Co zatem powinien zrobić terapeuta, kiedy rozmowa o seksie jest dla niego naprawdę niewygodna? PO PIERWSZE, BĄDŹ EMPATYCZNY WOBEC SAMEGO SIEBIE. Najprawdopodobniej istnieją bardzo realne powody i doświadczenia, które spowodowały, że jest to dla Ciebie tak trudny temat. Czy możesz porozmawiać o tym, dlaczego tak jest z przyjacielem, kolegą, własnym terapeutą lub wyrozumiałym superwizorem? Dowiedz się, couruchamia w tobie tak silne reakcje (np. czy jest to sam temat, czy używanie jednoznacznego języka z klientami, czy jest to strach przed własnym dyskomfortem lub reakcjami, przed dyskomfortem klientów, własnym pobudzeniem, wyjściem na ignoranta… co konkretnie jest w tym przestraszające?). Spróbuj zrozumieć, dlaczego jest to niewygodne: jak się dowiedziałeś (lub nie) o seksie w okresie dorastania? Jakie otrzymałeś przekazy dotyczące seksu, rozmawiania o seksie? Czy znasz swoje bardziej skrywane postawy wobec seksu (tj. seks jest brudny, seks jest grzechem, seks jest tylko dla mężczyzny i kobiety, uprzejmi i profesjonalni ludzie nie rozmawiają o seksie w mieszanym towarzystwie itp.)? PO DRUGIE, SPRAWDŹ SWOJE WŁASNE POSTAWY I PRZEKONANIA NA TEMAT SEKSU. Bardzo dobrym sposobem na poznania własnych doświadczeń, postaw, przekonań i reakcji na tematy seksualne jest udział w „SAR” – seminarium poświęconym ponownej ocenie postaw seksualnych (ang. Sexual Attitude Reassessment). SAR to zorientowane na proces, nieoceniające, ustrukturyzowane doświadczenie grupowe, które pozwala uczestnikom zgłębić i zrozumieć ich przekonania, postawy, wartości i uprzedzenia w sferze seksu i seksualności. Eksploracja i zrozumienie samego siebie zapewnia komfort, który ostatecznie sprzyja lepszym umiejętnościom komunikacyjnym, zarówno na poziomie zawodowym, jak i osobistym. AASECT.org to dobry adres, aby znaleźć warsztaty SAR na terenie Stanów Zjednoczonych, a wiele innych organizacji zajmujących się edukacją w zakresie zdrowia seksualnego oferuje takie warsztaty (w Polsce podczas szkoleń z zakresu seksuologii na początku kursu organizowane są warsztaty otwierające; oprócz integracji uczestników mają one za zadanie stworzyć przestrzeń do przyjrzenia się własnym postawom i blokadom w pracy terapeutycznej w obszarze seksualności i rozważenia rodzaju pracy własnej – psychoedukacja, terapia, superwizja – mającym wspomóc rozwój osobisty i zawodowy w tym zakresie – przyp.tłum.). PO TRZECIE, EDUKACJA. Zdobywanie większej wiedzy na temat seksu poprzez warsztaty, kursy i czytanie to wspaniały sposób na zwiększenie pewności siebie i komfortu związanego z tymi tematami. PO CZWARTE, PRAKTYKA. Ćwicz rozmawianie na temat seksu; jeśli masz partnera, rozmawiaj bardziej otwarcie o swoich własnych uczuciach, wartościach i upodobaniach seksualnych; dyskutuj na temat seksualności z przyjaciółmi, współpracownikami i twoim terapeutą. Poćwicz nazywanie rzeczy w obszarze seksu, używając różnego języka (zarówno medycznego, jak i slangu). W kolejnym artykule podzielimy się rodzajami pytań, które warto zadać podczas przeprowadzania wywiadu z
Praktyczna i koncepcyjna mapa do pracy EFT z osobami, które przeżyły traumy złożone

Terapia osób z doświadczeniem traumy złożonej może wydawać się chaotyczna i przytłaczająca. Zgodnie z tym, na co wyczula nas Sue (Johnson przyp. tłum.), my terapeuci powinniśmy spodziewać się w terapii liczniejszych burz i nawrotów oraz tego, że niepokój będzie bardziej intensywny, a sojusz terapeutyczny bardziej kruchy. Korzystając z mojego wieloletniego doświadczenia w leczeniu urazów, stworzyłam mapę do pracy EFT z osobami, które przeżyły traumę. Jest ona drogowskazem dla mojej własnej pracy jako terapeuty EFT i superwizora. Tworząc mapę – jako rodzaj podsumowania kluczowych zagadnień – skorzystałam z modelu ACES opublikowanego przez Woolley, Faller, Palmer-Olsen i Vitoria jako struktury organizującej. Chociaż model ACES został opracowany do opisu celów superwizji EFT, cztery tematy, które tworzą akronim (Alliance – sojusz, przymierze, Conceptualization – konceptualizacja, Experiential – doświadczeniowy, Self of Therapist – self terapeuty), oferują praktyczne i koncepcyjne ramy ujmujące specjalistyczną wiedzę i umiejętności niezbędne do poruszania się po złożoności terapii osób, które przeżyły traumę. Alliance – sojusz terapeutyczny, przymierze Historia doświadczeń przywiązaniowych w przypadku osób po traumie złożonej przedstawia wyjątkowe wyzwania dla sojuszu terapeutycznego. Jeśli chodzi o style przywiązania, traumatyczne przeżycia, zwłaszcza w dzieciństwie, mogą prowadzić do lękowo-unikających strategii przywiązania z obawą zarówno przed porzuceniem jak i odrzuceniem. Pojawia się więcej reakcji skrajnych, które mieszczą się na kontinuum od wściekłości i chronicznej nadmiernej czujności do zamykania się i dysocjacji. Innymi słowy, osoby z doświadczeniem traumy mają wielowarstwowe zbroje w postaci reaktywnych strategii radzenia sobie, które mają chronić ich samych przed własnymi, bolesnymi emocjami, w tym psychologicznymi oraz neurobiologicznymi następstwami traumy (tzw. skutki intrapsychiczne) oraz przed negatywnym cyklem interpersonalnym, którego się spodziewają, bazując na traumatycznych doświadczeniach przywiązaniowych (tzw. skutki interpersonalne). W związku z tym, klienci mogą odbierać nasze wysiłki, aby się do nich dostroić i im towarzyszyć, jako zagrażające i niekomfortowe. Być może będziemy musieli ciężej pracować, aby przekazać autentyczną akceptację poprzez naszą uważną obecność, zwłaszcza gdy reaktywne strategie radzenia sobie są na bardziej skrajnym końcu kontinuum. Chcemy pobudzić w kliencie współczucie, ciekawość i współpracę. Będziemy chcieli zbudować oparty na współpracy i przejrzysty proces, który włącza klientów do wspólnej misji. Musimy nieustannie balansować pomiędzy potrzebą osoby, która doświadczyła traumy, by czuć się podmiotowo traktowaną w procesie leczenia a potrzebą rozwoju self i zdolności relacyjnych. Przykład kliniczny To siódma sesja z Richardem i Wendy, którzy są małżeństwem od 18 lat. Para utyka w złożonym cyklu, który nazywają „Petardą” ze względu na jego zmienność i szybką jak błyskawica eskalację. Poprosiłam Richarda (który doświadczył w dzieciństwie zaniedbania i emocjonalnego znęcania się), aby odpowiedział Wendy na jej odegranie (enactment). Wendy podzieliła się z mężem uczuciami smutku i samotności. Richard zaczął krytykować żonę, mówiąc coraz szybciej i głośniej. Powiedziałam: „Czy możemy tu zwolnić? Richard odpowiedział: „Nie, to nie jest OK. Czuję, że nie chcesz usłyszeć, tego co mam do powiedzenia. Nikt nigdy nie chce usłyszeć tego, co mam do powiedzenia”. Podjęłam próbę naprawy: „Tak mi przykro, że odniosłeś takie wrażenie. Naprawdę bardzo chcę zrozumieć, o co ci chodzi. Kiedy mówisz szybciej, jest mi trudno nadążać i staję się zdezorientowana. Mój mózg po prostu nie jest taki szybki, jak bym sobie tego życzyła. Więc kiedy proszę Cię, żebyś zwolnił, to dlatego, że chcę Cię zrozumieć i że to, co masz do powiedzenia, jest dla mnie bardzo ważne. Ja po prostu potrzebuję twojej pomocy, abym mogła nadążać.” Konceptualizacja Teoria kieruje naszą zdolnością rozumienia i prowadzenia procesu terapii. EFT oferuje nam kilka jasno zdefiniowanych map koncepcyjnych: kroki i etapy EFT, diagram obrazujący cykl, Tango EFT i teorię przywiązania. Dodatkowo do procesu terapii musimy włączyć trójfazowy model leczenia traumy: Faza 1 skupia się na sojuszu terapeutycznym, bezpieczeństwie i stabilności, w tym rozwijaniu bardziej efektywnych strategii radzenia sobie. Faza 2 dotyczy przetwarzania urazu. Faza 3 zajmuje się konsolidacją i zapobieganiem nawrotom. Na etapie wstępnej diagnozy oceniamy zarówno intrapsychiczny i interpersonalny wpływ traumy, jak i wnoszone problemy w związku, aby ustalić, czy jest wystarczająco bezpiecznie, aby kontynuować EFT, czy raczej konieczna jest najpierw terapia indywidualna. Kiedy łączymy w celach leczenia EFT oraz model pracy z traumą, zrozumiałe jest, że terapia nie będzie przebiegać płynnie, że nie będziemy szybko przechodzić przez kolejne kroki, etapy i proces (Tango) EFT. Naturalne będzie ponowne diagnozowanie sytuacji, powolniejsze budowanie sojuszu, częstsza ko-regulacja i przechwytywanie pocisków. Oprócz normalnych kroków EFT, będziemy musieli zapewnić edukację na temat traumy, odkryć wpływ traumy na oboje partnerów, włączyć echa traumy do cyklu, pobudzić wyobrażenie bezpiecznej więzi, która może być nieznana osobom, które przeżyły traumę. Będziemy musieli pracować ciężej, aby uwypuklać pozytywne doświadczenia z powodu negatywistycznych zniekształceń straumatyzowanych jednostek. Prawdziwy obraz małżeńskiego dystresu będzie się powoli wyłaniał jako pochodna historii związku i traumy, złożonego negatywnego cyklu, prawdziwej natury strategii radzenia sobie każdego z partnerów i ich objawów. Podczas gdy niektórzy terapeuci mogą czuć się komfortowo, zajmując się objawami spowodowanymi traumą w 1 Etapie EFT a przetwarzaniem traumy na Etapie 2, inni mogą woleć skierować klienta z objawami związanymi z traumą do pracy indywidualnej. Współpraca i koordynacja z innymi terapeutami są niezbędne. Przykład kliniczny Na czwartej sesji, Ellen i Talitha, małżeństwo od 2 lat, opisywały ich ciągłe kłótnie dotyczące zaabsorbowania pracą przez Talithę do tego stopnia, że przeniosła się ona do innej sypialni, żeby móc pracować do późnych godzin nocnych i wstawać wcześnie rano. Gdy Ellen ze łzami w oczach poprosiła, żeby partnerka wróciła do ich sypialni, Talitha skrzyżowała ręce na piersi i siedziała milcząc. Zapytałam Talithę: „Co się w tobie dzieje, gdy słyszysz, jak Ellen prosi cię o powrót? Owinęłaś się ramionami i masz napięte mięśnie. Co czujesz w środku?” Talitha odpowiedziała: „To tak, jakbym w środku mówiła: „Nie, nie, nie”, a tak naprawdę nie rozumiem tego.” Odzwierciedliłam cichym, głosem w wolnym tempie: „Nie, nie, nie”. Co się pojawia, gdy słyszysz, jak mówisz, „Nie, nie, nie?” Talitha przypomniała sobie wtedy sytuację, w której jako 10-latka siedziała na kanapie w salonie, a jej matka błagała ją, żeby poszła spać do łóżka. Talitha zaczęła unikać spania w swojej sypialni po tym, jak ojczym wszedł do jej pokoju i ją tam seksualnie wykorzystał. Wtedy byłam w stanie uprawomocnić obie partnerki, zaoferować psychoedukację na temat następstw wykorzystania seksualnego i pełna współczucia wyjaśnić, w jaki sposób cień traumatycznego doświadczenia Talithy przyczyniał się do ich negatywnego cyklu, a zatem potrafiłam zintegrować cele EFT
Kluczowe czynniki zmiany w EFT
Terapeuci EFT mają przywilej posiadania banku badań, które informują nas o kluczowych czynnikach prowadzących do terapeutycznej zmiany. Prosty akronim TEA (pol. tłum. herbata) nawiązuje do mapy trzech głównych czynników związanych z procesem terapii EFT, jakimi są: zadaniowe przymierze (ang. Task alliance), doświadczeniowa głębia (ang. Experiential depth) i partnerskie interakcje (ang. Affiliative interactions). „T” (ang. task) jako zadaniowe aspekty przymierza terapeutycznego Przymierze terapeutyczne jest zazwyczaj postrzegane jako zawierające trzy powiązane ze sobą, ale odrębne komponenty. Są to: ciepła, pełna zaufania więź między terapeutą a klientem; zgodność co do celów terapeutycznych; postrzegane znaczenie zadań prezentowanych na terapii. Zadaniowy aspekt przymierza uznaje się w EFT za bardzo ważny. W celu rozwijania i monitorowania zaufania klienta do procesu terapii, terapeuta EFT przekazuje klientowi informacje na temat tego procesu. Rozpoczyna się to od nazywania i oswajania istniejących wzorców interakcji, w które klienci (indywidualni, pary, czy rodziny) wpadają. Siła w zadaniowym aspekcie przymierza (T) jest potrzebna, aby wzmacniać to, co zostało w badaniach zidentyfikowane jako dwa kluczowe aktywne czynniki zmiany – pogłębianie emocjonalnego doświadczania (E) oraz kształtowanie na sesji partnerskich interakcji (A), tzw. odegrań. Jeśli klienci nie widzą konieczności pogłębiania emocjonalnego doświadczania i partnerskich interakcji na sesji albo nie wystarczająco ufają terapeucie, aby zaangażować się w proces, terapia może nie postępować. Zadaniowe przymierze jest budowane dzięki empatycznej, uznającej, autentycznej obecności terapeuty, której częścią jest transparentność terapeuty, pokazywanie klientom, jak ich próby radzenia sobie z depresją czy ratowaniem związku są jednocześnie przyczyną i skutkiem doświadczanego dystresu. Klienci często wyrażają zakłopotanie, kiedy są proszeni, aby zwolnić i pozostać z pojawiającą się emocją lub ujawnić nowo pojawiające się doświadczenie emocjonalne bezpośrednio wobec drugiej osoby. Uprawomocnienie tego dyskomfortu i bycie transparentnym wobec procesu buduje zaufanie. W terapii par, dla przykładu, może brzmieć to następująco: “Wiem, że może cię to wprawiać w zakłopotanie. Wiem, że już mi o tym powiedziałeś. Jednakże, podzielenie się tym bezpośrednio z partnerem może być nowym doświadczeniem. Czy byłbyś w stanie dać wam szansę na to nowe doświadczenie?”. Kiedy partner uznaje to za zbyt trudne, aby zwrócić się do partnera i otworzyć przed nim, terapeuta EFT akceptuje tę trudność i pozostaje skupiony na zadaniu, dzieląc swoją prośbę na mniejsze porcje: “Powiedz jej proszę, że: To jest teraz zbyt trudne dla mnie, żeby ci powiedzieć, jak bardzo Cię nie dopuszczam do siebie, kiedy wyglądasz na zezłoszczoną”. Ten proces wygląda podobnie w terapii rodzin z członkiem rodziny i w terapii indywidualnej, kiedy klient jest proszony, aby pozostał przy nowo pojawiającej się emocji, a potem ujawnia to przywołanej w wyobraźni ważnej osobie lub terapeucie. Dodatkowo, terapeuta EFT buduje zadaniowe przymierze, zachowując kontrolę and sesją, uprawomocniając reaktywność, przekierowując sesję w celu stworzenia poczucia bezpieczeństwa, a także przez przeformułowywanie impulsywnych reakcji jako prób regulowania lęków przywiązaniowych oraz emocji pierwotnych (to ostatnie określane jest przez Sue Johnson jako „przechwytywanie pocisków”). Terapeuci EFT zwracają baczną uwagę na to, czy klient postrzega zadania jako istotne, czego wskaźnikiem jest ich gotowość do uczestniczenia w identyfikowaniu i pogłębianiu uczuć oraz w interpersonalnych intymnych odsłonach. Sprawdzają także percepcję klienta co do istotności zadań, otwarcie zapraszając go do przekazywania informacji zwrotnych związanych z jego poczuciem komfortu i zaufania do procesów zachodzących w terapii. Terapeuci sprawdzają to na końcu sesji, zyskując otwartość klientów na proces terapeutyczny, odzwierciedlając i uprawomocniając dyskomfort związany z zadaniami, w których biorą udział, oferując także prawdziwą przejrzystość związaną z procesem. Odzwierciedlenia procesu w tu i teraz, takie jak w Kroku 1 Tanga EFT, są konieczne, aby stworzyć i utrzymać zadaniowe przymierze. Krok 5 w Tangu EFT, kiedy to terapeuta podsumowuje i integruje pracę klientów na sesji, podkreślając zmiany i odnosząc je do celów i pragnień klientów, również istotnie przyczynia się do budowania przymierza zadaniowego. „E” (ang. experiential) jako doświadczeniowa głębia doświadczenia emocjonalnego Aby pogłębić emocjonalne doświadczenie, angażujemy klientów w doświadczenie dbając o zachowanie przez klienta odpowiedniego dystansu roboczego wobec ich emocji. Klienci poruszają się pomiędzy dystansem a bliskością wobec emocjonalnego doświadczenia. Śledzenie i uprawomocnianie tego ruchu może powodować wzrost świadomości i głębokości doświadczania. Stopniowo, w obrębie okna tolerancji klienta, terapeuta poszukuje sposobu na wzrost dostrojenia się klienta do jego wewnętrznego odczuwalnego przepływu. Terapeuta EFT „pomieszcza” rozregulowanego klienta lub pobudza i wzmacnia doświadczanie klienta, który jest odłączony od swojego wewnętrznego doświadczenia. Podstawowe empatyczne odzwierciedlenie i Krok 2 Tanga EFT są świetnymi narzędziami, aby to osiągnąć. Mapą procesu dla klinicystów, pomocną aby się dostroić do poziomu doświadczania klientów, jest Skala Doświadczania (EXP; Klein i wsp., 1986), która została stworzona dla celów badawczych. Skala ta składa się z siedmiu poziomów emocjonalnego doświadczania. Na niskich poziomach tej skali (poziom 1-3) klient jest zdystansowany od swojego wewnętrznego doświadczenia. Klient opowiada o zdarzeniach czy ideach bez ekspresji emocji lub może rozmawiać o emocjach czy myślach bez ich doświadczania. (Klient może się odłączać od aktualnego doświadczenia poprzez nadpobudliwość lub dezaktywowanie). Średni poziom emocjonalnego doświadczania (poziom 4) poziomem minimalnym aby prowadzić psychoterapię doświadczeniową. Na tym poziomie klient jest auto-refleksyjny, angażuje się w uczucie przepływu wewnętrznego doświadczenia, doświadcza emocji „na żywo”, w żywy sposób na daną chwilę. Na wysokich poziomach tej skali (poziom 5-7) pojawiają się nowe głębie doświadczania, wyłania się brzeg doświadczenia oraz zmiana wewnętrznego poczucia (ang. felt shift). Klient zyskuje świadomość wcześniejszych ukrytych uczuć i znaczeń, a także angażuje się w nową głębokość doświadczeń i perspektyw. Na tych poziomach pojawiają się korektywne doświadczenia emocjonalne. Poziom 5 – skupia się na pojawianiu brzegu mglistego, ukrytego doświadczenia – ubiegającego się o to, by rozwinąć je szczegółowo. Poziom 6 – eksploruje nowo odkryte doświadczenie, które jest bardzo aktywne, żywe, bezpośrednie, zmieniające się lub domykające. Poziom 7 – klient doświadcza ekspansywnego, wiarygodnego źródła nowych znaczeń i działań; świeżego sposobu poznania. Prostym przykładem raczej wrogiego “wycofującego” o imieniu Marty, który przechodzi od niskich poziomów doświadczania do bardziej ekspansywnej świadomości wewnętrznego doświadczenia, jest ten opisany poniżej: Niskie poziomy doświadczania: “Krytycyzm jest wszechobecny! Nie ma końca wymyślania mi i pieklenia się nawet o to, w jaki sposób używam chusteczki!” Średnie poziomy doświadczania, jak na Poziomie 4: “Tak trudno jest mi, kiedy nie mogę jej zadowolić. Tak trudno jest mi, kiedy widzę, że nie jest szczęśliwa”. Wyższe poziomy doświadczania: „Dla mnie – jest to seria miażdżących porażek – staram się uderzać w piłkę, ale nigdy nie udaje mi się dojść do pierwszej bazy. Moje kiszki poskręcane
Zasiewanie więzi
Terapeuci EFT charakteryzują się postawą zorientowaną na przywiązanie i są ukierunkowani na budowanie bezpiecznej, pewnej więzi pomiędzy partnerami. Specyficzne interwencje zorientowane na zasiewanie więzi (ang. seeding attachment) to środek do osiągnięcia tego celu. W literaturze EFT, zasiewanie więzi jest zwykle opisywane jako interwencja z Fazy 2, używana również w Fazie 1 jako narzędzie budowania nadziei. W Fazie 2 zasiewanie więzi jest wykorzystywane w celu zaproszenia partnerów do wyobrażenia sobie możliwości bezpośredniego, emocjonalnego zaangażowania się w relację poprzez podzielenie się z partnerem swoimi wrażliwymi, pierwotnymi emocjami i poproszenie o to, czego potrzebują, aby poczuć się bezpiecznie i pewnie ze sobą nawzajem. W praktyce, zasiewanie więzi jako interwencja jest wykorzystywane przez terapeutów EFT na różne sposoby w całym procesie terapii – z różną intensywnością i w różnym rytmie. Pokazują to przede wszystkim badania procesu terapii zorientowane na głębię doświadczania emocjonalnego. Zrobiłam wywiad z ośmioma doświadczonymi trenerami EFT i wykorzystałam metodologię Interpretative Phenomenological Analysis (IPA), aby wychwycić i przeanalizować trzy doświadczenia każdego z trenerów związane z wykorzystywaniem interwencji „zasiewania więzi”. Zidentyfikowałam sześć głównych sposobów zasiewania więzi, które stosują badani trenerzy: Przeformułowanie w kategoriach przywiązania. Torowanie pragnień. Torowanie wrażliwości i zwracania się do partnera. Wyobrażanie sobie możliwości. Zasiewanie wyobrażeń i scenariuszy. Pielęgnowanie kiełkującej więzi. Sześć sposobów zasiewania więzi 1. Przeformułowanie w kategoriach przywiązania Nie wystarczy „zobaczyć”, że to co się dzieje pomiędzy partnerami ma związek z przywiązaniem. Warunkiem skuteczności terapeuty jest bezpośrednie powiązanie tego, co się dzieje z tym, jak ważna jest relacja oraz z zachowaniami, postrzeganiem i uczuciami. To oznacza konkretne powiązanie tego, co się dzieje, co się nie dzieje lub co mogłoby się dziać pomiędzy partnerami z tym – jak istotne z perspektywy przywiązania – jest poczucie bycia ważnym dla siebie nawzajem. Utrzymanie tego kierunku w sesji jest kluczowe, aby móc ożywić i wzmacniać więź pomiędzy partnerami. Głównym sposobem osiągnięcia tego są przeformułowania w kategoriach przywiązania, często nauczane i stosowane w EFT. Badany trener A: „Wszystko o czym mówisz, odnoszę do więzi, aby „zobaczyć” czy to rzeczywiście odnosi się do więzi.” Przykład: Jak to jest usłyszeć, że jesteś dla niego taka ważna, że, o ironio, on się zamyka ponieważ jesteś taka ważna. 2. Torowanie pragnień Wszyscy trenerzy EFT wierzą, że przywiązanie jest paliwem EFT. Podkreślają wagę nie tylko zauważania wątków związanych z przywiązaniem, ale również torowania u klientów od samego początku pragnienia bezpieczniejszej więzi. Naszym celem jest doświadczanie pragnienia, a to wymaga bycia dostrojonym, aby usłyszeć pragnienia ukryte pod warstwą krytyki, narzekania czy obronnych stwierdzeń. Zasiewanie więzi wygląda i brzmi inaczej w zależności od domyślnej strategii radzenia sobie danego partnera. Dla partnerów domagających się, chodzi o torowanie pragnienia bliskości i podłączenia, podczas gdy dla partnerów wycofujących się chodzi bardziej o torowanie pragnienia bezpieczeństwa i akceptacji. Badany trener B: „Uważam, że chodzi o stymulowanie pragnień. Im bardziej pragnienia są obecne w gabinecie, tym większą mamy przewagę. Im więcej jest w gabinecie siły w postaci podłączenia do pragnienia, tym bardziej przywiązanie pracuje na naszą rzecz, a proces zachodzi organicznie.” Przykład: „Tak… Nie chodzi tylko o to, że się złościsz, ale o to, że złościsz się ponieważ nie możesz go znaleźć. Nie jesteś smutna, po prostu smutna. Jesteś smutna, ponieważ tęsknisz za nim. Naprawdę chcesz, żeby się przed tobą otworzył.” 3. Torowanie wrażliwości i zwracania się do partnera Zasiewanie więzi zostało już zidentyfikowane jako wstępna część procesu złagodnienia domagającego się partnera, przełomowego wydarzenia Fazy 2 terapii (Bradley i Furrow, 2004). Jest ono specyficznym sposobem przywoływania lęków, które blokują sięganie po więź, poprzez ożywianie tych lęków na sesji, w celu ich ponownego obejrzenia w warunkach wzajemnej wrażliwości, podatności na zranienie i dostrojenia do siebie nawzajem. Oczekiwanym efektem zastosowania interwencji zasiewania więzi jest zwrócenie się klienta do swojego partnera i spotkanie się partnerów w obszarze wrażliwości klienta. Badany trener A: „Jeśli naprawdę chcesz, żeby to ziarenko wykiełkowało, musisz skłonić klientów do wejścia w obszar emocjonalnej wrażliwości związanej z więzią, którą muszą się podzielić z partnerem, a partner musi tę wrażliwość dostrzec. Ziarno zaczyna naprawdę kiełkować, kiedy partner zacznie je dostrzegać i akceptować. To jest nawóz dla ziarna, to jest woda i słońce, które sprawiają, że z ziarna coś wyrasta.” Przykład: Nigdy nie byłabyś w stanie mu powiedzieć: „Boję się, że jest ci ze mną za ciężko. Wiem, że tak jest. Zawsze tak było.” Tak, niemożliwością byłoby mu to powiedzieć. Ciężko ci mówić takie rzeczy, kiedy czujesz się osamotniona. Co najgorszego mogłoby się stać? 4. Wyobrażanie sobie możliwości W tym sposobie zasiewania więzi nacisk jest położony na wyobrażanie sobie jak wygląda, i jakie uczucia wzbudza bezpieczna relacja. Terapeuta jeszcze nie zachęca do zwrócenia się po nią do partnera. Terapeuta uprawomocnia klienta, gdy ten jest zablokowany przez swoje lęki i jednocześnie maluje obraz tego, co jest możliwe, o ile klient zaryzykuje i zwróci się do partnera w bezpieczny sposób. To sposób na zobaczenie tego, co się nie dzieje w związku, a co mogłoby się dziać. Terapeuta wykorzystuje tu bezpośrednie i pośrednie podpowiedzi, tak aby klient wyobraził sobie możliwość bezpiecznej więzi. Badany trener C: „Bez jakiejkolwiek presji z mojej strony, uprawomocniam to, że dla nich to jest niewyobrażalne, że to całkowicie nieznane terytorium. Tym jest według mnie zasiewanie więzi. To jest jak torowanie możliwości bezpiecznej wymiany, pokazywanie klientowi, jakby to mogło wyglądać.” Torowanie pośrednie: „Nie potrafisz sobie wyobrazić, że zwracasz się do niego i mówisz: ‘Potrzebuję cię i potrzebuję wiedzieć, że jestem dla ciebie ważna’. Nie rozważasz powiedzenia mu tego. Nie mogłabyś sobie tego wyobrazić, prawda?” Torowanie bezpośrednie: „Chcę, żebyś sobie to wyobraziła. Jak by to było, gdybyś miała to zrobić? Co się dzieje? Potrafisz to sobie wyobrazić?” 5. Zasiewanie wyobrażeń i scenariuszy Gdy dla klientów bezpieczne przywiązanie jest nieznanym lądem, przywoływanie przez terapeutę nacechowanych emocjonalnie wyobrażeń oraz emocjonalnie pobudzających scenariuszy bezpiecznego przywiązania w doświadczeniowy sposób, pobudza wrodzone pragnienie więzi ze znaczącymi osobami. To sprawia, że nieznany ląd przywiązania staje się mniej nieznany i zostaje przywołany do świadomości jako coś możliwego. Ożywiamy więź na sesji, dostrajając się do specyficznego kontekstu i historii danej osoby. Robimy to poprzez eksponowanie słów używanych przez klienta, jego wyobrażeń i wspomnień, aby odmalować obraz tego, czego klient się bał, czego mu brakowało i czego pragnął. W ten sposób tworzymy sugestywne wyobrażenie, tego co mogłoby być możliwe, w oparciu o to, czego konkretnie brakowało w
Rozpoczynanie i kończenie sesji EFT – wskazówki trenerów
Jak zacząć sesję EFT? Jak efektywnie zakończyć sesję EFT? Istnieją różne, spójne z EFT możliwości rozpoczynania i kończenia sesji. Przeprowadzono sondę wśród trenerów EFT i 17 z nich podzieliło się swoimi refleksjami na temat tego, jak przygotowują się do sesji oraz typowego podejścia do rozpoczynania i kończenia sesji z parami. Przygotowywanie się do sesji Przejrzyj notatki przed sesją. Rozpoczynanie z jasnym kierunkiem sesji w głowie, wynikającym z poświęcenia czasu na przygotowanie się do sesji, może zrobić ogromną różnicę w trakcie sesji. Przejrzyj notatki, zapiski podsumowujące ważne obrazy, słowa klientów, które odzwierciedlają emocje związane z więzią oraz kroki tańca pary. Zastanów się nad niuansami unikalnego cyklu danej pary, ich bólu i izolacji, a także ich tęsknoty za więzią. Określ, gdzie na mapie EFT znajduje się para. Przed każdą sesją, pomyśl o bieżącej Fazie / Kroku terapii. W Fazie 1, zapytaj siebie: “Czy jestem świadoma typowej pozycji każdego z partnerów w cyklu? Czy wiem, co wyzwala ich typowe tendencje do działania?” W Fazie 2, zbierz przykłady ryzyka, jakie podejmowali partnerzy i tego jak rozwijają bezpieczeństwo w relacji. Wybierz cel sesji. Napisz na przykład: “Faza 1, cel na dziś: „Doprecyzować cykl.” lub “Zidentyfikować specyficzny wyzwalacz rozpaczy partnera domagającego się.” lub “Dotrzeć do pierwotnej emocji partnera wycofującego się.” Dostrój się do swojej relacji z parą, aby wzmocnić główny cel sesji. Partnerzy będą doświadczać terapeuty jako bezpiecznej przystani, która koi oraz bezpiecznej bazy, z której mogą eksplorować / tworzyć zmianę. Rozpoczynanie sesji 1. Ustal kurs sesji. Z tego co para wnosi na poziomie treści, szybko wybierz coś i skup się na procesie, percepcjach, reakcjach, tak aby móc badać Fazę / Krok EFT, którym masz nadzieję się zająć w danej sesji. Ujawniaj kierunek sesji i spraw, żeby partnerzy go „kupili”. Przykład: “Próbujemy zrozumieć w jaki sposób utykacie. Jedną z rzeczy, nad którymi się zastanawiam jest odkrycie, co jest paliwem tych miejsc utknięcia, które odkryliśmy. Czy możemy się na tym skupić?” 2. Angażuj się w tu i teraz. Kiedy partnerzy opisują niedawne wydarzenia, sprowadź proces do tu i teraz poprzez zapytanie jak się czują, gdy opowiadają dane wydarzenie. Sprawdź, czy w trakcie opisywanego wydarzenia udało im się wyjść z negatywnego cyklu i/lub podzielić się swoimi lękami i potrzebami bezpośrednio z partnerem/ partnerką. Powiąż to co się dzieje teraz z wcześniejszą sesją. Wróć do głównych punktów i obrazów z ostatniej sesji, kładąc nacisk na cykl w Fazie 1 lub dzielenie się pierwotnym doświadczeniem emocjonalnym w Fazie 2. Zrekapituluj i zaproś klientów do podzielenia się swoimi uwagami i myślami odnośnie ostatniej sesji. Zajmij się potem pracą domową, jeśli była i jeśli ją omawiasz. Przykłady otwartych początków sesji “Jak się macie ze sobą nawzajem teraz, na początku naszego wspólnego czasu?” “Czy coś znaczącego miało miejsce w ciągu ostatniego tygodnia? Jakiś moment, gdy czuliście się szczególnie emocjonalnie połączeni lub rozłączeni?” Sposób rozpoczynania sesji różni się w Fazie 1 oraz w Fazie 2 terapii. Niezależnie od tego, czy zaczynasz od ogólnego sprawdzenia sytuacji czy specyficznych refleksji, obrazów czy pytań, wszyscy terapeuci EFT rozpoczynają sesję z intencją przejścia od treści do eksploracji założonego Kroku EFT tak szybko jak to możliwe. Faza 1: Przykład: “W trakcie naszych sesji przyglądaliśmy się tańcowi, w wir którego oboje czasem wpadacie. Zastanawiam się, czy częściej go zauważacie w codziennym życiu?” Faza 2: Kontynuuj to co się działo na poprzedniej sesji. Przypomnij, co się działo, sprawdź, jak ma się każdy z partnerów i zapytaj, czy byłoby w porządku wrócić do procesu ponownego angażowania się lub złagodnienia, którym się zajmowaliście. Upewnij się, że masz również zgodę partnera „obserwującego”. Kończenie sesji Podsumuj, omów proces z meta poziomu lub zrób krok w tył i przyjrzyj się pracy na sesji. Ten punkt zawiera prezentację podsumowania cyklu i/lub uwypuklenie zmiany, wydarzeń spajających więź, tęsknot związanych z więzią lub nawet utknięcia doświadczanego w trakcie sesji, jeśli to była trudna sesja. Włącz siebie Terapeuto! Terapeuta potwierdza widoczną bezradność w obliczu cyklu. Na przykład: “Jest mi bardzo smutno, podobnie jak wam, wokół tego jak cykl was oboje dziś wessał i sprawił, że poczuliście się pokonani i samotni.” Kiedy sesja musi się skończyć przed domknięciem zadania, terapeuta może wyrazić smutek, że sesja musi dobiec końca pomimo braku zakończenia pracy. Określenie gdzie zaczniecie następnym razem i sprawdzenie chęci klientów, żeby zacząć w tym miejscu, pomaga nadać kierunek i wzbudzić nadzieję. Terapeuta EFT angażuje siebie, chwaląc parę za ciężką pracę i odwagę oraz dzieląc się z klientami swoim poruszeniem związanym z prezentowaną przez klientów w trakcie sesji wrażliwością czy determinacją. Uprawomocnij i potwierdź podjęte ryzyko i okazaną odwagę. Konkretne, żywe, specyficzne informacje zwrotne na temat tego, co partnerzy zrobili w trakcie sesji, ożywiają pracę, czynią ją bardziej angażującą i w ten sposób przyczyniają się do zmiany przeobrażającej związek. Zasiewaj wyobrażenie więzi związane z kierunkiem, w jakim zmierza para. Na przykład: “Widzę, że jeśli będziecie nadal badać lęki, które wsysają was w tryb obrony siebie, będziesz Janie wkrótce w stanie wpuścić Annę nieco bardziej do tego miejsca, w którym czujesz się taki niegodny i doświadczyć, że ona naprawdę cię podziwia. A ty Anno poczujesz się wystarczająco bezpiecznie, żeby zwolnić strażnika w tobie, który bacznie śledzi każdy ruch Jana. Zaczniesz czuć jak bardzo jesteś dla niego cenna. Oboje doświadczycie, że możecie bezpiecznie polegać na sobie nawzajem.” Intencjonalnie i jawnie przygotuj siebie i klientów na zakończenie sesji. W trakcie ostatniej ćwierci sesji, rozważ jak domknąć pracę w bezpieczny i spójny sposób. W ostatnich 5-15 minutach, zaangażuj partnerów w proces domykania. Przykład: “Wkrótce będziemy musieli zakończyć sesję. Jak się macie w tej chwili? Podsumujmy, nad czym dziś pracowaliśmy. Macie świadomość, że jest więcej emocji między wami niż wydawało się na początku, w szczególności strach przed proszeniem o dodanie otuchy, pocieszenie. Czy możemy zacząć od tego za tydzień?” Pobudź partnerów do przekazania informacji zwrotnych i wspólnie stwórzcie spójny obraz tego, co stało się w trakcie sesji. Przykład: “Jak wam było dziś na sesji?” “Jak to było doświadczyć siebie nawzajem w ten bardziej wrażliwy lub szczery sposób?” “Czy zobaczyłaś (doświadczyłaś) swojego partnera / swoją partnerkę (lub siebie) w nowy lub bardziej wrażliwy sposób?” “Jak dziś doświadczyłeś negatywnego cyklu? Co zauważyłeś w obszarze tego jak bywasz
Nadawanie priorytetu terapii par

Lorrie BrubacherTerapia indywidualna czy terapia par? Oto jest pytanie. Czy dany klient potrzebuje terapii indywidualnej zanim będzie gotowy na terapię par? Czy powinnam spotkać się kilka razy z jednym z partnerów, np. ekstremalnie unikającym lub wrogim, zanim wrócimy do sesji wspólnych? Czy powinnam prowadzić terapię razem z innym terapeutą? Jak podjąć decyzję? Terapia indywidualna czy terapia par? Oto jest pytanie. Czy dany klient potrzebuje terapii indywidualnej zanim będzie gotowy na terapię par? Czy powinnam spotkać się kilka razy z jednym z partnerów, np. ekstremalnie unikającym lub wrogim, zanim wrócimy do sesji wspólnych? Czy powinnam prowadzić terapię razem z innym terapeutą? Jak podjąć decyzję? Powyższe pytania zostały niedawno zadane na kilku spotkaniach superwizyjnych oraz opublikowane na liście mailingowej ICEEFT. Chcę opowiedzieć się za terapią par jako pierwszym wyborem w sytuacji, gdy terapeuta EFT mierzy się z powyższymi pytaniami. EFT jest modelem terapii, który stawia na bliskie więzi jako najlepsze antidotum na stres. Nie potrzebujemy pracować indywidualnie, aby przygotować klienta na terapię par. Możemy potrzebować dużo odwagi i zaufania do procesu terapii EFT, żeby nadać priorytet terapii par przed terapią indywidualną. Niemniej jednak badania nad efektywnością terapii par, w tym badania nad skutecznością leczenia, wydawać by się mogło indywidualnych problemów, takich jak depresja, lęk, reakcje post-traumatyczne, wskazują taki kierunek. Badania upewniają nas, że warto rekomendować terapię par, tam gdzie jest ona bezpieczna i możliwa, jako najlepszy kontekst do kształtowania bezpiecznego przywiązania i najlepsze lekarstwo na stres emocjonalny. Jest zrozumiałe i dość powszechne, że klienci czują, że potrzebują terapii indywidualnej w związku ze swoimi, wydawać by się mogło, indywidualnymi troskami. Klienci często również wierzą, że muszą wykonać pracę indywidualną zanim będą mogli odnieść korzyść z terapii par. Podobnie terapeutów kusi rozwiązywanie indywidualnych traum z dzieciństwa [w terapii indywidualnej] w celu ochrony drugiego partnera lub przygotowania partnerów do terapii par. Terapeuci czasem wpadają we wzorce klientów związane z radzeniem sobie ze stresem i usprawiedliwiają potrzebę złagodzenia domagającego się partnera zanim będzie można „oczekiwać, że wycofujący się partner pojawi się” lub potrzebę indywidualnej pracy z wycofującym się, gdyż jest on zbyt zamknięty, aby uczestniczyć w terapii par. Takie wybory mogą patologizować jednego z partnerów oraz odciągać nas od tego jak EFT postrzega problem. W EFT problemem nie jest jedna osoba, lecz interakcyjny wzorzec, w który partnerzy zostają schwytani. Jako praktyk i trener EFT, nadaję priorytet terapii par w sytuacji, gdy klient jest w związku i obie strony związku są skłonne chodzić na terapię. W rzeczywistości, nawet w sytuacji, gdy osoba, która pojawia się indywidualnie jest niechętna terapii par lub zaproszeniu partnera lub partnerki do zaangażowania się w terapię par, zachęcam ją do ponownego zastanowienia się. Perspektywa przywiązania wskazuje, że największą korzyścią dla klienta byłaby obecność partnera czy partnerki, ponieważ to właśnie ta osoba jest prawdopodobnie najsilniejszym wyzwalaczem reakcji stresowych i jednocześnie najważniejszym potencjalnym źródłem wsparcia i zasobem umożliwiającym zmianę. Alternatywnie, jeśli partner nie jest postrzegany jako część cierpienia klienta, podkreślam, że relacja jest zasobem i zauważam, że terapia par może być najlepszym antidotum na to, co klient postrzega jako problem indywidualny, np. na depresję, lęki czy reakcje post-traumatyczne. Pracując w modelu terapii opartym na przywiązaniu, zachęcam partnerów do wspólnego zaangażowania się w terapię. Od początku terapii – od etapu diagnozy – i pomimo początkowej niechęci do terapii par, dowiadywanie się różnych rzeczy od partnera w odegraniach i dzielenie się z partnerem dopiero co odkrytym i sformułowanym doświadczeniem, będzie miało głębszy wpływ na przekształcenie więzi niż podobne doświadczenie w terapii indywidualnej. Wpływ każdego emocjonalnego doświadczenia korektywnego będzie uwydatniony, gdy ma ono miejsce w najważniejszym związku. Moc domykania doświadczenia traumy z terapeutą w terapii indywidualnej jest jak poświecenie latarką na naprawianie urazu. Kiedy w korektywnym doświadczeniu emocjonalnym uczestniczy partner, to jest jak poświecenie potężnym reflektorem na ten uzdrawiający moment. Partner czy partnerka to osoba, która z największym prawdopodobieństwem uaktywnia obecne i przeszłe rany oraz wrażliwe miejsca. Jednocześnie jest to osoba, która, w miarę gdy zachodzi proces deeskalacji i budowania bezpieczeństwa, może sprawić, że całe życie, w tym wspomnienia przeszłych traum, staną się bezpieczniejsze i łatwiejsze do przywoływania oraz powtórnego przetworzenia. Kiedy partner osoby z doświadczeniem traumy jest w stanie zostać i koić partnera będącego w szponach wspomnień traumy, więź zostaje wzmocniona, a sprężystość każdego z partnerów, konstruktywna współzależność oraz wewnętrzne poczucie bycia ważnym dla siebie nawzajem zostaje spotęgowane. Terapia par, szczególnie w przypadku osób dotkniętych traumą, może się czasem wydawać sprzeczna z intuicją. Kiedy np. partnerka mówi partnerowi: “Twój ostry głos sprawia, że znów staję się tą przerażoną małą dziewczynką, która wie, że nie jest bezpiecznie. W obliczu wściekłości mojego taty wszyscy byliśmy w niebezpieczeństwie!” Może być to wyzwaniem dla terapeuty, szczególnie jeśli oboje partnerzy mówią: “Sądzę, że potrzebujemy popracować z panią indywidualnie – jest tyle rzeczy z przeszłości, nad którymi musimy popracować.” EFT przypomina nam, że największą moc uzdrawiania zapewnia więź, diada. Terapia par to bogate, pełne szacunku, depatologizujące środowisko terapeutyczne. Praca w obrębie podstawowej diady ma duże prawdopodobieństwo być produktywna i możliwa do przeniesienia na inne relacje. Badanie w tu i teraz wyzwalaczy reakcji między partnerami, które wzbudzają panikę przypominającą wczesne doświadczenie traumy, może być punktem wyjścia do zmiany owych wyzwalaczy i przekształcenia relacji w taką, która dostarcza wsparcia, opieki i bezpieczeństwa. Zmiana wewnętrznego obrazu siebie i drugiego w trakcie terapii par, powoduje zmianę doświadczania siebie, innych oraz świata. Podkreślam wagę terapii par tam, gdzie jest ona możliwa i bezpieczna, ponieważ nasz model jest rdzennie modelem pracy w diadzie, modelem, w którym diady stanowią sedno skutecznej regulacji emocji, źródło bezpieczeństwa i ukojenia w obliczu cierpienia emocjonalnego i doświadczenia traumy. Wzajemna regulacja emocji oraz kojący wpływ więzi to punkt wyjścia w modelu opartym na przywiązaniu. Modele terapii, które nie są oparte na przywiązaniu, chętnie idą w kierunku pomagania jednostkom, aby te uspokoiły się wystarczająco, aby były gotowe na terapię par lub przepracowały traumę w celu zdobycia umiejętności samoregulacji (lub złagodnienia) zanim rozpoczną terapię par. Czasami to ukierunkowanie na samoregulację przed koregulacją ugłaśniane jest przez klientów lub terapeutów jako obawa przed rozwojem zależności i jest echem indywidualistycznego poglądu, który mówi, że osoba musi pokochać siebie zanim będzie gotowa na terapię relacji. W większości sytuacji, jeśli jako
Moment spotkania – pierwsza sesja EFT

Dr Zoya SimakhodskayaMimo wielu lat pracy z parami nadal trochę się denerwuję i ekscytuję przed pierwszą sesją. To prawie jak pierwsza randka, na której jesteś nie do końca pewien, kim oni są i co się właściwie wydarzy. Trochę pomaga świadomość, że oni są nawet bardziej zdenerwowani niż ty! Para jest w dystresie, zarówno z tego powodu, że liczy na pomoc, jak i z tego, że jednocześnie obawia się, że pomoc może nie być możliwa. Pierwsza sesja przypomina trochę również moment spotkania psów w parku: Kim jesteś? W jaki sposób zareagujesz na mnie? Będziesz chętny do zabawy czy zaatakujesz mnie? Wszyscy pamiętamy słynny cytat z Yogi Berry: „Jeśli nie wiesz, dokąd idziesz, dotrzesz gdzieś indziej”. Na ogół pary przychodzą na terapię, próbując opowiedzieć nam, w jaki sposób rozumieją problemy w swoim związku i podają liczne przykłady i dowody: walki o władzę, wad charakteru i trudności w komunikacji. Ważne jest, aby się skupić na tym, aby pierwsza sesja okazała się efektywna. Najogólniej rzecz biorąc, podczas pierwszej sesji chcę zrealizować 3 główne cele: Zacząć budować sojusz terapeutyczny, Prześledzić negatywny cykl, Zasiać nadzieję. W trakcie / Po udanej pierwszej sesji: Czuję połączenie z obojgiem partnerów. Zaczynam rozumieć ich cykl. Na ich interakcje, treść, którą wnoszą oraz emocje spoglądam przez pryzmat przywiązania. Udaje mi się skupić na tu i teraz. Aranżuję odegranie i omawiam je. Kończę sesję, mając plan terapii w głowie. Jak osiągamy te cele? Od początku pamiętam, że jestem konsultantem procesu, a moją rolą jest raczej odzwierciedlanie tego, co się dzieje w ich relacji, niż oferowanie rozwiązań dotyczących treści problemów. Zatem słucham ich historii i spoglądam na ich interakcje poprzez soczewkę przywiązania: Kto się złości i protestuje, gdy partnerzy oddalają się od siebie i odłączają? Kto się broni przed krytyką i obwinianiem? Jak partnerzy reagują na zaproszenie drugiego do bliskości? Czy odłączanie/ zamykanie się partnera jest oznaką reaktywności, odcięcia czy kolejnej próby uzyskania odpowiedzi? Jak zawsze, w EFT używamy RISSSC (Repetycja – powtarzaj, Ilustracja – używaj obrazów, Słowa – używaj prostego języka, Spokojne tempo – mów wolno, Spokojny głos – mów łagodnie, Co mówi klient – używaj słów klienta) i skupiamy się na wielokrotnym odzwierciedlaniu i uprawomocnianiu. To nie tylko spowalnia proces i daje parze poczucie bycia wysłuchanym, zrozumianym i akceptowanym, ale także daje nam szansę rezonowania z ich emocjami i stworzenia lepszego sojuszu. Korzystamy z każdej okazji, aby dotknąć emocji pierwotnych, połączyć je z emocjami wtórnymi (reaktywnymi) i uprawomocniać przyczyny negatywnych tendencji do działania. Przygotowanie odegrania (Ruch 3 Tanga EFT) da nam możliwość przekonania się czy partnerzy są w stanie to zrobić i jak reagują. Odegranie między partnerami może stworzyć okazję do przeżycia nowego pozytywnego momentu, który wykorzystam do celebrowania ich mocnych stron i dawania nadziei. (Do partnerki): Nie wiedziałaś, jak bardzo twój partner jest przytłoczony przez wasz konflikt. Nie zdawałaś sobie sprawy, że czuje się jak w samochodzie, który wymyka się spod kontroli, a on nie wie, jak go zatrzymać, więc wszystko, co może zrobić, to przestać reagować i zamknąć się. I widzę, jak całe twoje ciało zwróciło się do niego właśnie teraz i jak mówisz do niego: „Nie zdawałam sobie sprawy jak okropne to było dla ciebie i czuję się źle, że się do tego przyczyniłam.” A ty, (do partnera) po raz pierwszy czujesz się przez twoją partnerkę usłyszany. Jestem pod wielkim wrażeniem, że oboje byliście w stanie tak się tu dziś otworzyć. Tak właśnie będziemy wspólnie pracować i w takim kierunku kroczyć. Ten ogólny opis pierwszej sesji nie uwzględnia niektórych szczególnych sytuacji. Jeśli para pojawia się w środku kryzysu i emocje eskalują podczas sesji, nie będę się skupiać tak bardzo na aranżowaniu odegrania i próbach zrozumienia w pełni ich cyklu. Będę pracować nad kontenerowaniem intensywnej reaktywności, poprzez uprawomocnianie bólu i strachu, jednocześnie wyznaczając granice [reaktywności w czasie sesji]. Należy również zwrócić uwagę na oznaki potencjalnych przeciwwskazań do terapii, takich jak przemoc fizyczna, trwające romanse lub poważne nadużywanie substancji psychoaktywnych. Na przykład, jeśli jest wzmianka o przemocy fizycznej, zadam pytania, aby dowiedzieć się, jaki jest jej zakres, czy któryś z partnerów się boi i czy istnieje zobowiązanie do zaprzestania przemocy. Innym przykładem dostosowania mojego podejścia jest sytuacja, gdy zaczynam odczuwać, że partnerzy mają różne plany dotyczące ich relacji i terapii pary. Ważne jest, aby odzwierciedlić to, co usłyszeliśmy i spróbować ustalić czy możemy znaleźć wspólny cel terapii. Kończąc sesję, mogę powiedzieć coś w rodzaju: Po tym naszym krótkim czasie razem mam wrażenie, że oboje jesteście nieszczęśliwi i dość dawno temu utknęliście w negatywnym schemacie. Ty (do partnera domagającego się) doszedłeś do punktu, w którym nie jesteś pewien czy istnieje jakakolwiek nadzieja na związek. A ty (do wycofującego się) nie zdawałeś/-aś sobie sprawy, jak bardzo twój partner stracił nadzieję i chcesz popracować nad związkiem, aby go poprawić. To, co mogę zaoferować, to możliwość wyjaśnienia, jaki jest wasz negatywny wzorzec i jak dotarliście w to miejsce. Wtedy możecie podjąć lepszą decyzję, czy zostać razem, czy się rozstać. Jako terapeuta EFT jestem potencjalną figurą przywiązania dla pary, „tą mądrzejszą”. Ta mądrość wypływa ze świadomości, że od pierwszej chwili, gdy para wchodzi do mojego gabinetu, mam mapę EFT i bazę w postaci teorii przywiązania, które mnie ugruntowują i prowadzą. Autorką artykułu jest Dr Zoya Simakhodskaya – terapeuta, superwizor i trener EFT (Centrum EFT w Nowym Jorku) Artykuł został oryginalnie opublikowany po angielsku w specjalnym wydaniu newslettera ICEEFT z 2018 r. Tłumaczenie za zgodą ICEEFT (Międzynarodowe Centrum Doskonalenia w EFT). Przetłumaczyła Grażyna Kasprzyk – psycholog i psychoterapeuta, ukończyła zaawansowane szkolenie EFT dla par (Externship oraz Core Skills 1-4), współzałożycielka Stowarzyszenia EFT Polska (PSEFT).